Autoportret, 16

~od czterech miesięcy próbowałam~ to było tak... ...to jak unieruchomiona historia na rozedrganej błonie blasku życia, jak wklęsła śmierć moralności, jak telepatyczna gra metaforyczna. To jak wirująca estetyka mizerności, pochłaniająca każdą twoją myśl, rozbudzająca dziką rozpacz i błękitny smutek. Tak wiele się zmieniło Tak wiele zmieniłam. Gdybym miała usymbolizować przeszły rok, musiałabym rozciągnąć przed swoimi…

*5k

czasem dobrze jest się zatrzymać. dziękuję za 73tygodnie. teraz czuję dobry czas. jutro będę pierwszy raz pisać o kawie. za kilkanaście dni stworzymy pierwszy wywiad do magazynu. za kilka miesięcy pierwszy ciekawy projekt. za jakiś czas może dobry album? * jak Bóg da.

Autoportret,15

W ostatnim poście wspomniałam o Sylwestrze oraz Nowym Roku, jednak nie przygotowałam odpowiedniego podsumowania minionych 365dni. Dziś nabrałam ochoty, zdobyłam się na coś większego. Dosłownie, jak i w przenośni. Sięgnęłam po drugą część książki Anny Mularczyk-Meyer, która okazała się silnym ogniwem zapalnym do przekazania Wam poniższych treści. Co prawda czytając ową pozycję nie doznaję żadnych nowych…